Klucz od środka

Fragment tekstu:

"...Motywacja do pracy to obecnie dla psychologów organizacji jeden z najbardziej zajmujących tematów. Jest niezbędna do tego, aby w ogóle rozpocząć działanie. Również od niej zależy, czy będzie ono kontynuowane nawet w obliczu na pierwszy rzut oka nieprzezwyciężalnych trudności.
Na początku XX w. akcentowano biologiczne podstawy motywacji. Koncepcje Zygmunta Freuda i Wiliama Jamesa nie przetrwały jednak naukowej krytyki. Ustąpiły miejsca bardziej złożonym teoriom, uwzględniającym motywy psychologiczne i społeczne. Na przykład idei samodeterminacji z 1985 r. Jej autorzy – profesorowie psychologii Edward Deci i Richard Ryan wyjaśniają, w jaki sposób zaspokojenie potrzeb autonomii oraz kompetencji (dążenia do mistrzostwa) wpływa na motywację wewnętrzną i przekłada się na podejmowanie nadludzkiego wysiłku w toku zadania.

Z motywacją wewnętrzną mamy do czynienia, gdy człowiek realizuje jakieś zadanie przede wszystkim dlatego, że jest ono interesujące i stanowi źródło satysfakcji, a nie po to, żeby otrzymać za nie materialną nagrodę. Jest mało prawdopodobne, aby pracownik, który nie lubi swojej pracy, a wykonuje ją tylko dlatego, że innej nie znalazł, był w stanie zachwycić swoich klientów i osiągnąć dla firmy ogromne sukcesy. Pracuje „jako tako”, ani myśli szczególnie się przykładać. W pracy najbardziej lubi przerwy. Nie może doczekać się weekendu i codziennie liczy dni pozostałe do kolejnego urlopu. Pracuje wyłącznie dla pieniędzy. Przecież jeść za coś trzeba, a zaciśnięta na szyi pętla kredytu mocno uwiera. Poluzować mogą ją tylko comiesięczne hojne ofiary ze złotówek.

Z drugiej strony nierzadkie są przypadki osób, które przepełnione entuzjazmem wypruwają sobie żyły nie w pracy, a w działalności, za którą nie otrzymują złamanej złotówki. Prof. Andrzej Jacek Blikle w „Doktrynie jakości” pisze o „strasznym leniu”, który do pracy przychodzi ostatni, a wychodzi z niej pierwszy, nigdy nie zgłasza się na ochotnika do dodatkowych zadań, nie bierze nadgodzin. I nie można na niego wpłynąć ani przy pomocy próśb, ani gróźb. Tymczasem on po wyjściu z pracy w pośpiechu zjada obiad i pędzi do hospicjum, gdzie opiekuje się pacjentami jako wolontariusz. Pracuje z ogromnym poświęceniem, bo dla niego to misja, dająca poczucie spełnienia. Robi coś naprawdę ważnego, dlatego daje z siebie wszystko…”

Tytuły podrozdziałów:

Kwestia pasji; Kwestia premii; Kwestia celu; Kwestia karoshi.

Ramki:

#1: Hurtownia satysfakcji