Rambo odchodzi

Fragment tekstu:

"Panowie są dzisiaj demonizowani, marginalizowani i uprzedmiotowieni w taki sposób, jak niegdyś były panie. Ja mu daję idealny wstęp do dirty talk, a ten pyta o uczucia. Ja mu wyjeżdżam z układem bez zobowiązań, a ten już czeka, żeby drzewo sadzić, dom budować i syna płodzić. Kiedy to się w ogóle stało? Kiedy oni zdążyli uczepić się tych spódnic, które my już dawno zdjęłyśmy?  – retorycznie zapytuje Malvina Pe, felietonistka magazynu Logo. Odpowiedzialność za męskie rozchwianie ponoszą w dużej mierze kobiety, które mają sprzeczne oczekiwania. Z jednej strony damy chciały mieć rycerza, twardziela i macho, który w razie czego pogruchota zbirom kości. Z drugiej – altruistycznego mistrza sztuki miłosnej. Z trzeciej – hojnego dżentelmena, co to obsypywał będzie kwiatami, płacił za wykwintne kolacje i w drzwiach przepuszczał”. Z czwartej zaś ma być to poczciwina w fartuszku, która pozmywa, posprząta, wstanie w nocy, gdy dziecko zakwili, zawsze wykaże się empatią i chętnie porozmawia o swoich uczuciach…”

Tytuły podrozdziałów:

Męskość spychana, Męskość naga, Męskość w kolorze niebieskim, Męskość prosząca o litość.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz